wroclaw.pl strona główna

MPK Torywolucja wkracza na Glinianą. MPK zabiera się za remont torów

  1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Szturm studentów ze Wschodu

Szturm studentów ze Wschodu

Data publikacji: Autor:

Edytuj w ACMS

Reklama

Białorusini i Ukraińcy to większość wśród zagranicznych studentów na wrocławskich uczelniach

–W tym roku akademickim mamy 85 studentów z Białorusi i 210 z Ukrainy i chętnych z tych dwóch krajów przybywa. Rok wcześniej było ich  nieznacznie mniej, łacznie 282 – mówi Bogumił Dudczenko z zespołu ds. Promocji Uniwersytetu Wrocławskiego.

– Studenci z Białorusi i Ukrainy, wśród gości z zagranicy, na naszej uczelni stanowią większość – podkreśla Jolanta Nowacka, rzecznik Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.

Wrocławskie szkoły wyższe przyjmują Białorusinów i Ukraińców z otwartymi rękami. Dla nich to lekarstwo na niż demograficzny, załatanie dziury budżetowej i możliwość zarobku. Na Politechnice Wrocławskiej student z zagranicy płaci od 2,5 do 4 tysięcy euro za rok nauki. Płaci z własnej kieszeni lub ma pomoc swojego państwa. Na stypendia socjalne czy fundowane przez polski rząd mogą liczyć obcokrajowcy z polskimi korzeniami, dysponujący Kartą Polaka.

– Wybierają Wrocław i Polskę, bo mają bliżej do domu, język polski dla Białorusinów czy Ukraińców jest łatwy do zrozumienia i, co ważne, czesne u nas jest dużo niższe niż we Francji czy w Niemczech, a otrzymują dyplom uczelni honorowanych w całej Unii – mówi Ałła Witwicka-Dudek, koordynator merytoryczny projektu „Teraz Wrocław”.

Ściąganie studentów ze Wschodu jest jednym z działań promocyjnych miasta w ramach projektu „Teraz Wrocław”. To pierwsze miasto w Polsce, które rozpoczęło kampanię promocyjną w Europie Wschodniej. Gmina i wrocławskie szkoły wyższe promują się między innymi na Białorusi, Litwie i w Rosji. Rocznie wydają na ten cel około 150 tys. złotych, z czego połowę dokłada miasto. W efekcie w ciągu sześciu lat na studia do Wrocławia przyjechało 600 studentów.

– Oferujemy im studia płatne, a dla najlepszych bezpłatne W tym roku na Uniwersytecie Ekonomicznym w ten sposób studiuje siedem osób – zaznacza Ałła Witwicka-Dudek.

Dmytro Iwankow przyjechał do Wrocławia na studia w ramach projektu „Teraz Wrocław”. Za miesiąc ma obronę pracy licencjackiej na Uniwersytecie Ekonomicznym, gdzie studiował finanse i rachunkowość.

– Wybrałem Wrocław, bo przed studiami byłem tu dwa razy i spodobało mi się miasto. Teraz przez rok chcę pracować, a później rozpocząć studia magisterskie. Powrót na Ukrainę uzależniam od tego, czy powstanie tam giełda, na której chciałbym pracować jako makler – opowiada Dmytro.

Białorusini i Ukraińcy wybierają wrocławskie uczelnie ze względu na poziom nauczania i szanse na lepszą pracę. Świeżo upieczony inżynier na wrocławskim rynku pracy może liczyć na około trzech tysięcy złotych pensji na rękę. Białorusini czy Ukraińcy u siebie zarobią dużo mniej.

– Na Politechnice Wrocławskiej studiuje 77 osób z Ukrainy i 33 z Białorusi. To największa grupa zagranicznych studentów – mówi Andrzej Charytoniuk z biura prasowego PWr. – Prowadzimy sporo akcji promocyjnych na Wschodzie. Mamy bardzo dobre kontakty z Politechnika Lwowską.

Są wykładowcy, którzy narzekają na podejście niektórych studentów z Białorusi czy Ukrainy do nauki. Żałują, że nie przyjeżdżają do nas ci najlepsi z najlepszych.

– Są osoby,  które przykładają się do obowiązków, ale są i tacy, którzy przychodzą nieprzygotowani i na zajęciach są nieaktywni. Na przykład wielu z nich wybiera lektoraty z języka rosyjskiego, który i tak znają. Na nauce angielskiego czy innych języków im nie zależy – mówi pracownik naukowy Uniwersytetu Wrocławskiego, chcący zachować anonimowość.

Ałła Witwicka-Dudek, dodaje, że w przypadkach, gdy student nie spełnia kryteriów, przestaje studiować. – Dla uczelni jest to strata finansowa, ale poziom wykształcenia jest najważniejszy.

W związku z przyjazdami studentów więcej pracy mają wrocławscy tłumacze przysięgli z języka rosyjskiego i ukraińskiego.

– Tłumaczą świadectwa lekarskie, akty urodzenia, dyplomy ukończenia szkół uprawniające do podjęcia studiów. Więcej jest też Ukraińców, którzy zakładają u nas firmy. Zakres działalności jest szeroki: głównie handel i pośrednictwo w ubezpieczeniach  – wymienia Mirosław Bilowicki, tłumacz przysięgły języka rosyjskiego

– Jedni zostają inni wracają, a trzecia grupa traktuje nasz kraj jako tranzytowy i po studiach podejmują pracę w innych państwach – mówi Ałła Witwicka-Dudek. – Ci, którzy zostają we Wrocławiu, robią tu karierę naukową, podejmują studia doktoranckie lub pracują w firmach wrocławskich.

Według raportu „Studenci zagraniczni w Polsce 2012”, opublikowanego przez Fundację Edukacyjną Perspektywy, w Polsce studiuje 24 253 studentów zagranicznych ze 141 krajów – zdecydowana większość to osoby z Ukrainy (6321) i Białorusi (2937). W sumie zagranicznych żaków jest o prawie cztery tysiące więcej niż w roku ubiegłym. Stanowią oni 1,39 proc. ogółu studentów w naszym kraju. To dużo  mniej niż u naszych sąsiadów: w Czechach, na Węgrzech, Słowacji, Słowenii, Litwie, Łotwie, Estonii, a nawet w Bułgarii i Rumunii. Ponad 28 proc. studentów zagranicznych studiuje w Polsce kierunki ekonomiczne i biznesowe, ponad 26 proc. nauki medyczne, 11 proc. – kierunki techniczne, a ponad osiem proc. – nauki społeczne.

jr

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama