wroclaw.pl strona główna

Sport Wyjątkowy trening koszykówki we wrocławskim liceum

  1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. "Rowerem Po Serce" dla chorego Marcina

"Rowerem Po Serce" dla chorego Marcina

Data publikacji: Autor:

Edytuj w ACMS

Do przejechania mają 360 km w ciągu czterech dni. Cel wyprawy jest szczytny: pomóc uzbierać brakującą kwotę na operację serca 8-letniego Marcina w niemieckiej klinice.

Reklama

28 listopada o godz. 7 rano z  rynku w Krakowie wyruszy rowerami w podróż z Krakowa do Wrocławia trójka przyjaciół. Będą jechać, by nagłośnić zbiórkę pieniędzy na operację chłopca cierpiącego na Zespół Fallota, z atrezją zastawki aorty płucnej. Zabieg zaplanowany jest 8 stycznia 2015 w klinice w Münster, gdzie polski kardiochirurg prof. E. Malec zoperuje skomplikowane wady serca chłopca podczas jednego zabiegu.

Wyprawa trwać będzie 4 dni i jej finisz będzie we Wrocławiu 1 grudnia, gdzie późnym popołudniem na rynku rowerzyści zakończą swoją wyprawę

Po operacji serca też można uprawiać sport

Na pomysł akcji Rowerem Po Serce wpadła Joanna Kowalczyk – zapalona rowerzystka, biegaczka (biega po górach), od niedawna mieszkanka Wrocławia. Dołączyli do niej dwaj przyjaciele.

 – Uwielbiam jeździć na rowerze, a że jakiś czas temu mój rower trafił do serwisu w Krakowie, pomyślałam: a czemu nie wrócić do Wrocławia rowerem? Przy okazji wpadłam na pomysł, aby połączyć tę wyprawę z jakimś szlachetnym celem – wspomina inicjatorka akcji. Joanna Kowalczyk sama w dzieciństwie przeszła operację serca i chciała pokazać, że można potem uprawiać wyczynowo sport. Dlatego zaczęła szukać konkretnego dziecka chorego na serce, któremu można pomóc. Poprzez stronę www.siepomaga znalazła 8-letniego Marcina, którego zabieg kosztuje 160 tys. zł. Do 7 stycznia trzeba zebrać pieniądze. Obecnie brakuje jeszcze 14 tys. zł.

 – Jeszcze zanim nagłośniłam akcję Rowerem Po Serce, już ludzie zaczęli wpłacać pieniądze. Gdy parę tygodni temu biegaliśmy po Tatrach 20 km, też na rzecz operacji Marcina, niektórzy ludzie zatrzymywali nas i wciskali pieniądze - opowiada Joanna Kowalczyk. Tym razem wezmą z sobą plik ulotek z numerem konta i opisem celu zbiórki, które przekazał im tato chłopca.

Każdy może się dołączyć

Z Krakowa do Wrocławia nie będą jechać głównymi drogami. Trasa prowadzić będzie przez Ojcowski Park Narodowy, Jurę Krakowsko-Częstochowską, w tym przez Park Krajobrazowy Orlich Gniazd, dalej przez Częstochowę, Park Krajobrazowy Lasy nad Górną Liswartą. Co dzień mają do przejechania 80-90 km.

– Jedziemy w trójkę. Ale włączyć się może każdy, na każdym etapie naszej podróży. Wiem, że ktoś chce do nas dołączyć na wysokości Częstochowy i jechać przez jakiś czas. Może znajdzie się jeszcze ktoś chętny? – zaprasza Joanna Kowalczyk. Niewykluczone, że do drużyny dołączy się Bartłomiej Topa – aktor, biegacz, triatlonista czynnie angażujący się w pomoc dzieciom, który został oficjalnym ambasadorem wyprawy.

Pomysłodawczyni akcji przyznaje, że wyprawa jest dla niej pewnym wyzwaniem sportowym. – Nie wiem, jak wytrzymam tak długo na siodełku. I oby nie padało - dodaje.

Wyprawę będzie można na bieżąco śledzić na http://www.facebook.com/bieganizm.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama